Seks w imię nauki – Masters i Johnson

20150917_132730

Wyobraźcie sobie, że jeszcze pod koniec lat 50 XX wieku, nie istniała edukacja seksualna, a współżycie traktowane było jako małżeński obowiązek. Nie było wiedzy na temat zachowań seksualnych człowieka. Mało tego – wszelką aktywność seksualną należało ukrywać, a nawet nie można było o niej mówić! Patrząc na to z perspektywy czasów w jakich obecnie żyjemy, aż ciężko uwierzyć, że jeszcze 50 lat temu w Stanach Zjednoczonych obowiązywał kodeks Haysa, który zabraniał m.in. na umieszczanie w filmach scen namiętnych pocałunków lub uwodzicielskich tańców.

Wszystko uległo zmianie, kiedy pojawili się William Masters i Virginia Johnson. Para, która całkowicie zmieniła podejście do seksu, a wyniki ich badań wciąż są podstawą naszej wiedzy na ten temat.

MASTERS I JOHNSON

Na tle wielu ginekologów, którzy interesowali się jedynie ciążą i porodem, wyróżniał się Masters, pragnący zająć się niezwykle kontrowersyjnym w tamtych czasach tematem – zwyczajami seksualnymi ludzi. Razem z Johnson, którą wybrał na swoją partnerkę do badań, założyli, że aby w pełni poznać i zrozumieć seksualność człowieka należy zbadać jego zachowania seksualne w reakcji na stymulację seksualną. Oznacza to, że jedynym sposobem prowadzenia badań, który dostarczyłby im wyczerpujących odpowiedzi, było obserwowanie ludzi podczas ich aktywności seksualnej oraz dokonywanie pomiarów fizjologicznych.

Jak nietrudno się domyślić, pierwszym problemem, który utrudniał rozpoczęcie badań, było znalezienie chętnych. Ponieważ aktywność seksualna uczestników miała być bezpośrednio obserwowana i monitorowana, ciężko byłoby znaleźć choćby kilku zainteresowanych. Początkowo zatem (przez prawie dwa lata) badanymi były osoby uprawiające prostytucję.

Wiadomo jednak, że ta grupa nie była nawet w najmniejszym stopniu reprezentatywna, między innymi z powodu doświadczeń seksualnych, preferencji czy stylu życia. Wyników badań nie można było zatem przenieść na całą populację.

Pod koniec lat 60 XX wieku wydarzyło się w Stanach coś, co nazywamy rewolucją seksualną, a doprowadziła do niej w dużym stopniu, zwiększająca się świadomość własnej seksualności u Amerykanów. Domaganie się przez nich wiedzy na ten temat, pozwoliło badaczom na prowadzenie badań na kobietach i mężczyznach w różnym wieku i o różnym wykształceniu.

JAK WYGLĄDAŁO BADANIE?

Ochotnicy wchodzili do pokoju, mieli na sobie fartuchy i maski, nie zdradzano też ich nazwisk. Po zdjęciu okryć, przypinano do ich ciał elektrody i włączano wszystkie urządzenia. Masters i Johnson wychodzili do sąsiedniego pokoju, z którego obserwowali badanych przez lustro weneckie. Dokonywali standardowych pomiarów reakcji fizjologicznych: tętna, tempa oddychania i ciśnienia krwi oraz rejestrowano konkretne reakcje seksualne osób badanych.

Aktywność seksualna, którą chcieli zbadać Masters i Johnson obejmowała:

  • naturalny stosunek płciowy mężczyzny i kobiety w różnych pozycjach
  • masturbację ręczną
  • masturbację z wykorzystaniem przyrządów mechanicznych

Dzięki wibratorowi wyposażonemu w kamerę, udało im się zajrzeć do wnętrza pochwy i opisać co dokładnie w niej zachodzi od chwili, gdy kobieta odczuwa podniecenie, aż do osiągnięcia orgazmu.

Ponieważ badacze obawiali się, że ochotnicy mogą nie czuć się w pełni swobodnie i bezpiecznie w tak mało komfortowych warunkach, zapewniono im odpowiedni czas na przyzwyczajenie się do sztucznego środowiska laboratorium. Dopiero kiedy poczuli oni zaufanie do badaczy i uwierzyli, że robią to w imię nauki, można było przystąpić do właściwego badania.

Dr William Masters i Virginia Johnosn

Dr William Masters i Virginia Johnson

LICZBY

Masters i Johnson oceniają, że:

  • łącznie zbadali 382 kobiety oraz 312 mężczyzn
  • w sumie przeanalizowali około 10 000 orgazmów
  • co najmniej 7500 doznanych było przez kobiety
  • co najmniej 2500 doznanych było przez mężczyzn

WYNIKI

CYKL REAKCJI SEKSUALNYCH

Masters i Johnson doszli do wniosku, że reakcje seksualne kobiet i mężczyzn są podobne i można je podzielić na cztery fazy. Taki podział bardzo ułatwił im dalsze omawianie reakcji seksualnych człowieka.

fazy cyklu

MIT FALLICZNY

Badacze udowodnili, że wszystkie obawy mężczyzn na temat rozmiaru penisa są bezpodstawne. Porównali oni wielkości penisów we wzwodzie oraz w spoczynku i otrzymali zaskakujące wyniki.

⇒ Po pierwsze, okazało się, że większa długość penisa w spoczynku, nie oznacza większej długości podczas wzwodu. Mniejsze penisy podczas pobudzenia powiększały się nawet znacznie bardziej niż te, które w stanie spoczynku były większe.

⇒ Po drugie (bardziej istotne dla mężczyzn), satysfakcja kobiety nie zależy od wielkości penisa. W trakcie wieloletnich obserwacji ustalono, że pochwa jest bardzo elastyczna i dostosowuje się po pierwszych kilku pchnięciach, niezależnie od tego, jakiej wielkości jest penis.

OKRES REFRAKCJI I WIELOKROTNE ORGAZMY

Masters i Johnson odkryli też pewne różnice między kobietami i mężczyznami. Chociaż cykl reakcji seksualnych przebiega podobnie, to mężczyźni w przeciwieństwie do kobiet, przechodzą przez okres refrakcji, kiedy nie są zdolni do kolejnego orgazmu. Okres ten może trwać kilka minut, godzin lub cały dzień i ma to związek z wiekiem mężczyzny. U kobiety natomiast skuteczna stymulacja może doprowadzić do kolejnych orgazmów. Takie odkrycie doprowadziło do zmiany powszechnie istniejących poglądów, że to mężczyzna ma większe możliwości doznawania orgazmów niż kobieta.

Oczywiście nie obyłoby się bez krytyki. Zarzucano im między innymi to, że nie uwzględnili w swoich badaniach czynników psychologicznych. Jednak Masters i Johnson już na samym początku powiedzieli jaki charakter mają ich badania i czemu służą. Chcieli zbadać i zrozumieć przede wszystkim fizjologiczną stronę reakcji seksualnych człowieka, co miało być podstawą do dalszych badań, aby w przyszłości mieć możliwość leczenia ludzkich zaburzeń i problemów seksualnych.

I udało im się to.

Do dziś wyniki ich badań są podstawą w leczeniu wielu problemów mężczyzn i kobiet i mają zastosowanie w prawie każdej terapii seksualnej. Dokonali niezwykłego przełomu i sprawili, że seks przestał być tematem grzesznym i wstydliwym.

MASTERS OF SEX

Na podstawie biografii „Masters of Sex: The Life and Times of William Masters and Virginia Johnson” Thomasa Maiera, powstał w 2013 roku serial pod tym samym tytułem. W rolę Williama Mastersa wcielił się Michael Sheen, a w rolę Virginii Johnson – Lizzy Caplan. Poniżej możecie zobaczyć zwiastun pierwszego odcinka pierwszej serii.

Zachęcam do oglądania, ponieważ jak powiedziała odtwórczyni głównej roli, Lizzy Caplan „Wszystko co w serialu jest najbardziej szokujące, wydarzyło się naprawdę”. 

Kamila Bondos

Przeczytaj koniecznie