Kup (nie)sobie szczęście

10294420724_0300cf921d_o

Wszyscy znają powiedzenie „Pieniądze szczęścia nie dają”. Totalna bzdura. Nikt tego nie kupił, dlatego szybko zaczęła powstawać cała masa modyfikacji takich jak „Pieniądze szczęścia nie dają, ale dają je zakupy” albo (moje ulubione) „Pieniądze szczęścia nie dają, ale wolałbym płakać w Ferrari”.

Każdy chciałby wygrać w Totka. A co się tak właściwie może stać kiedy wygramy pokaźną sumę pieniędzy? Czarnych scenariuszy może być kilka i mogą się one ze sobą łączyć.

a) wydamy wszystko i wpadniemy w długi

b) znajomi będą od nas wyciągać pieniądze (jak są cwani to mogą to robić bardzo dyskretnie)

c) stajemy się samolubni (a w konsekwencji tracimy znajomych)

Pewnie myślisz, że z Tobą byłoby inaczej. Bo z rozsądkiem wydajesz pieniądze, więc na pewno nie roztrwonisz ich na kilka zachcianek. Znajomi i przyjaciele nigdy by Cię tak nie wyrolowali, pewnie cieszyliby się Twoim szczęściem i poprosili o pocztówkę z Dubaju. A Tobie woda sodowa nie uderzyłaby do głowy i nie stałbyś się tak próżny.

Gratuluję rozumu i przyjaciół. Ale i tak nie będziesz szczęśliwszy. A przynajmniej nie na dłuższą metę.

1920568BD3

Okazuje się, że porównując poziom szczęścia u ludzi, którzy kilka miesięcy temu:

  • wygrali w Totka
  • stracili dużo pieniędzy
  • nic nie wygrali i nic nie stracili

wynika, że są oni tak samo szczęśliwi. Nawet sparaliżowane ofiary wypadków po kilku miesiącach wykazują podobny poziom szczęścia co zwycięzcy loterii. Jak to możliwe?

No cóż, wszystkim się wydaje, że jak ich zarobki będą większe to będą mieli wiele powodów do szczęścia. Wreszcie będą mogli wybudować dom, kupić samochód, pojechać na wymarzone wakacje… więc będzie się z czego cieszyć. Tyle, że nie myślimy o tym, że w momencie gdy nasze zarobki wzrosną, takich zachcianek będzie jeszcze więcej albo przynajmniej będą bardziej wygórowane. Ze zmianą finansową idzie w parze zmiana poziomu życia. A ludzie żyjący na wyższym poziomie też mają chrapkę na rzeczy, na które ich nie stać. I znowu są nieszczęśliwi. I ponownie chcieliby wygrać w Totka. Błędne koło.

 

Wciąż jednak stwierdzenie „Pieniądze szczęścia nie dają” jest nieprawdziwe. Ale późniejsze jego zniekształcenia też nie, bo zostały skierowane nie w tę stronę. A raczej nie zostały sprecyzowane. Okazuje się, że zakupy dają szczęście, ale nie te zrobione dla siebie.

Wydając mniej na siebie, a więcej na innych, jesteśmy szczęśliwsi. Długotrwale! A najlepsze jest to, że nie ważne jest ile wydamy. Nie ma znaczenia czy podarujesz drobny prezent koleżance, czy przekażesz pieniądze na cele charytatywne. Istotny jest sam fakt. Prawdziwie uszczęśliwia nas uszczęśliwianie innych.

restaurant-hands-people-coffee

Chcesz być szczęśliwszy?

Nie chodzi o to, by po wygraniu na loterii wydać wszystko na znajomych i rodzinę. Ludzie, którzy twierdzą, że nie są obecnie w 100% zadowoleni z życia, bo wciąż czekają aż szczęście uśmiechnie się do nich w postaci kilku zer na koncie, powinni zacząć obdarowywać (drobnymi!) podarunkami innych. Bo liczy się tylko nasza świadomość, że komuś pomogliśmy lub sprawiliśmy radość. Nowa odmiana powiedzenia powinna brzmieć:

„Pieniądze szczęścia nie dają, gdy niewłaściwie je wydajesz”

Kamila Bondos

Przeczytaj koniecznie