Jak wychować swojego kota?

A8FA48F619

Pytanie postawione w tytule artykułu jest pułapką, ponieważ każdy dobrze wie, że kot to taki indywidualista, którego żadnymi istniejącymi na świecie metodami wychować się nie da. Punkt dla Ciebie, jeżeli nauczysz kota korzystania z kuwety – ogromny sukces. Nie mam zatem pojęcia, w jaki sposób moje dwa koty reagują na swoje imię, biegną, kiedy je wołam, a jednocześnie toaletę znalazły sobie poza kuwetą, a pazury ostrzą na wszystkim co skórzane.

Natknęłam się ostatnio na artykuł, w którym mowa jest o tak zwanych behawiorystach zwierząt, pomagających ludziom w „dogadaniu się” ze swoimi zwierzątkami. Do tematu kotów możemy tam znaleźć trzy złote rady:

1. Nie stosuj kar.
2. Stosuj nagrody.
3. Stwórz odpowiednie środowisko.

No cóż, w takim razie albo moje koty są wyjątkowo oporne na wszelkie oddziaływania wychowawcze, albo te wskazówki nie są skierowane wprost do kotów domowych. Co do kar – zgadzam się w stu procentach. Spróbuj ukarać kota, to postara się byś zapamiętał swój błąd na zawsze. Ale w kwestii nagród znalazłam w otchłani internetu idealnie przedstawiający taką sytuację obrazek.

50ef7071bd15d59c952e3edb18c9c34c
Istnieją jednak specjaliści w dziedzinie szkolenia kotów, którzy za pomocą odpowiednich metod potrafią nauczyć kota bardzo wielu „ludzkich” czynności. Jakich? Na przykład korzystania z toalety.

KOT KORZYSTAJĄCY Z TOALETY

Taką specjalistką od wychowywania kotów jest Karawynn Long. Cały jej tekst, w którym dokładnie opisuje każdy krok szkolenia Mishy w języku angielskim oraz zdjęcia możecie znaleźć tutaj.

Najważniejsze w nauczeniu swojego kota korzystania z toalety jest przejście przez wiele kolejnych etapów bardzo powoli.

  • Na początek należy przenieść kuwetę i postawić ją obok sedesu.
  • Kiedy kot zauważy zmianę i zacznie korzystać z kuwety, stopniowo należy ją podnosić coraz wyżej, aż będzie równała się z powierzchnią deski. W konsekwencji kot prawdopodobnie zacznie najpierw wskakiwać na deskę, a dopiero później wchodzić do kuwety.
  • Dlatego następnym krokiem jest przesunięcie kuwety tak, aby znalazła się na desce sedesowej.
  • Po jakimś czasie trzeba całkowicie ją usunąć i zastąpić metalową miską wypełnioną żwirkiem, umieszczoną wewnątrz muszli klozetowej.
  • Jeżeli z powodzeniem udało Ci się nauczyć kota tych wszystkich kroków, pozostało Ci wyszkolić go w przyjmowaniu odpowiedniej pozycji kucznej. Należy pokazywać kotu, gdzie ma stawiać łapy, wielokrotnie je przekładając i nagradzając za każdą udaną próbę.
  • Kiedy już będzie siadał w odpowiedniej pozycji, Karawynn radzi, by zmniejszać ilość żwirku znajdującego się w misce.
  • Gdy żwirku zostanie już bardzo mało, należy powoli zacząć wypełniać miskę wodą.
  • Gdy kot przyzwyczai się do obecności wody, wystarczy zabrać miskę i zostawić pusty sedes.

Cała sztuczka polega na tym, że każdy krok powinno się wykonywać bardzo wolno, dając kotu czas na przyzwyczajenie się do zmian. Jeżeli w którymś momencie zauważycie okazywane przez Waszego kota niezadowolenie lub zdenerwowanie, należy się cofnąć o jeden etap lub dwa i za jakiś czas spróbować ponownie. Cały proces wymaga cierpliwości, odwagi i wytrwałości, ale jak widać – da się wychować kota!

Kamila Bondos

Przeczytaj koniecznie
  • Nie wiem, czy w ogóle chciałabym nauczyć swojego kota korzystania z toalety. Ale co, kto lubi. Póki co mój nauczył się, gdzie może spać i uznaję to za nasz największy sukces.

    • Jak to zrobiłaś?! Zdradź mi, bo moje śpią dosłownie wszędzie tam, gdzie nie powinny :) A tak na poważnie, to też bym nie chciała uczyć kota korzystania z toalety ani żadnej innej podobnej czynności, bo uwielbiam w nich właśnie to, że robią dokładnie to co chcą nikim się nie przejmując :)

      • Za każdym razem go dosłownie odkładaliśmy na podłogę. Zwłaszcza, że lubił kłaść się w nogach, ale na każdy ruch reagował dość agresywnie. To kocur po licznych przejściach. Za położenie się w lewym rogu łóżka zawsze go nagradzaliśmy :)

      • Nagradzaliśmy go za każdym razem, gdy kładł się po właściwej stronie łóżka. Zwłaszcza, że wcześniej wielokrotnie reagował agresją na jakikolwiek ruch w jego otoczeniu. Za każdym razem, gdy próbował swoich sztuczek, odkładałam go na podłogę :)

  • Ciekawe wskazówki. Podeślę Twój wpis koleżance, która jest miłośniczką kotów i w mieszkaniu ma ich kilka :) Pozdrawiam

  • Ewelina B

    Świetny poradnik, mimo że sama kota nie posiadam, to jestem maniaczką w tym temacie, ach marzy mi się kociak, wtedy na pewno nie będzie kar, będą nagrody, ale najpierw muszę stworzyć to odpowiednie środowisko :)

  • Mnie jakimś cudem udało się jednak wychować koty :-D Oczywiście na tyle, żeby zachowywały się odpowiednio wtedy gdy patrzę i jestem w domu ;-) Ale tak na serio, to co pomaga to konsekwencja i dużo cierpliwość :-)