Czy serial Lie to Me nauczy cię wykrywać kłamstwo?

2166_lie_to_me_468

Oglądając popularny serial Lie to Me (Magia kłamstwa) wiele osób zastanawia się, ile prawdy rzeczywiście w sobie zawiera i czy przypadkiem jego twórcy nie zafundowali nam po prostu taniej rozrywki. Ponieważ wszystkie sezony oparte są na wieloletnich badaniach na temat ruchowo-mimicznych ekspresji emocji, to można przypuszczać, że serial posiada naukową podstawę. Jeszcze większej powagi dodaje mu powiązanie z samym Paulem Ekmanem – amerykańskim psychologiem, który w tej dziedzinie jest ekspertem.

LIE TO ME

Dla tych, którzy niekoniecznie są w temacie, fabuła serialu skupia się na wykrywaniu kłamstwa przez dr Cala Lightmana (jego postać wzorowana jest na Ekmanie), który wraz ze swoim zespołem, pomaga w ten sposób FBI, policji lub osobom prywatnym.

CZYM JEST MIKROEKSPRESJA?

Mikroekspresja to bardzo krótka ekspresja mimiczna, trwająca krócej niż mrugnięcie okiem (ułamek sekundy), stąd zazwyczaj ciężko ją dostrzec. Występuje wtedy, gdy świadomie lub nieświadomie ukrywamy prawdziwie przeżywane obecnie emocje. Znajomość mikroekspresji można wykorzystać do wykrywaniu kłamstwa, gdy okazuje się, że to co dana osoba stara się nam przekazać w sposób werbalny jest sprzeczne z jej ekspresją mimiczną.

RZECZYWISTOŚĆ VS FIKCJA

ILE PRAWDY JEST W SERIALU LIE TO ME?

Dobra wiadomość: sporo! Serial rzeczywiście ma naukową podstawę, ponieważ jak już wspomniałam, został oparty na wieloletnich badaniach na temat emocji i mikroekspresji, zatem wszelkie wyjaśnienia co się dzieje na twarzach poszczególnych osób, są jak najbardziej prawdziwe. Często obalane są mity, jak na przykład nieutrzymywanie kontaktu wzrokowego przez osobę, która kłamie. Badania jednoznacznie wskazują na to, że lepsi kłamcy nie odwracają wzroku i patrzą prosto w oczy, kiedy kłamią. Można więc śmiało czerpać wiedzę z tego, co bohaterzy mówią o ludzkich emocjach, czy mowie ciała. Jednak główne zainteresowanie serialem nie jest spowodowane analizą emocji. Zdecydowanie większą uwagę przyciąga umiejętność wykrywania kłamstwa przez główną postać. To prowadzi do kolejnego pytania:

CZY WYKRYWANIE KŁAMSTWA RZECZYWIŚCIE JEST TAK PROSTE JAK PRZEDSTAWIONO W SERIALU?

A odpowiedź brzmi: absolutnie nie! Nawet będąc rozeznanym w temacie, nie jest to proste. W zasadzie, jest to bardzo ciężka i długotrwała praca, która zupełnie nie została ukazana w serialu. Cal Lightman jest wzorowany na osobie Paula Ekmana i rzeczywiście psycholog ten jest ekspertem w dziedzinie kłamstwa. Jednak po pierwsze, Lightman w przeciwieństwie do Ekmana, nigdy nie myli się w swoich przypuszczeniach. Po drugie, jedna oznaka fałszu jest dla Lightmana niezaprzeczalnym dowodem, że dana osoba kłamie. W rzeczywistości to nie wystarczy, by stwierdzić, że ktoś coś przed nami ukrywa.

Poza tym, bohater serialu bardzo często widzi na twarzach ludzi to, czego po prostu nie da się uchwycić ludzkim okiem. Sam Ekman przyznaje, że nawet on nie posiada takich zdolności jak Lightman, a jego postać jest mocno przekoloryzowana i to w oczywistym celu – aby przyciągnąć widzów. Ponieważ serial nie jest dokumentem i miał pełnić rolę rozrywkową, przedstawienie wszystkiego w sposób autentyczny, zanudziłoby odbiorców.

CZY OGLĄDAJĄC SERIAL LIE TO ME NAUCZYSZ SIĘ WYKRYWAĆ KŁAMSTWO?

Jeżeli liczyłeś na to, że serial nauczy cię wykrywania kłamstwa to niestety, zawiedziesz się. Cała ta umiejętność nie polega na znajomości kilku czy kilkunastu oznak fałszu i dostrzeżeniu ich w czyimś zachowaniu. To ciężka praca polegająca na analizowaniu wielu zachowań i interpretowaniu ich w zależności od sytuacji. Powinieneś to znać: rozmawiając z kimś, skrzyżowałeś ręce, ponieważ zrobiło ci się zimno. Literatura natomiast podaje, że taka postawa zamknięta jest oznaką wycofania i ma stwarzać barierę między rozmówcami. Podobnie jest w przypadku kłamstwa. Nie każdy jego sygnał rzeczywiście nim będzie. Serial może w minimalnym stopniu nauczyć cię na co zwracać uwagę, w przypadku podejrzeń, że ktoś kłamie, jednak nie jest to wcale dobra wiadomość. Możesz przez to stać się jedynie bardziej podejrzliwy w stosunku do innych osób, ponieważ zbyt mocno skupisz się na analizie ich gestów i mimiki, a to może doprowadzić cię donikąd.

Z tego samego powodu, mylą się ludzie, którzy myślą, że każdy psycholog lub osoba studiująca psychologię jest w stanie w kilka sekund, czy minut ich „rozgryźć”. Chciałabym po pięciu latach studiowania wiedzieć, o czym w danej chwili myśli mój chłopak, ale niestety tak to nie działa ;)

Kamila Bondos

Przeczytaj koniecznie
F7OLW2SG0C
  • Dobry artykuł :)

  • Serial obejrzeliśmy z mężem z zapartym tchem w kilka dni. Bardzo mnie wciągnął i zastanawiałam się, ile w tym prawdy. Fajnie wiedzieć, jak to jest naprawdę. ;) Dzięki

  • Trusia123

    Naprawdę ciekawy tekst! Musze przyznać, że jakoś z serialami nigdy nie było mi po drodze, ale ten mnie zainteresował :) Biorę się za oglądanie :)

  • Niezwykle mi szkoda, że serial został anulowany. Jednak jako pseudonaukowa rozrywka był świetny.

  • Chciałabym spotykać takich studentów psychologii jak Ty – z dystansem do siebie i jakimiś wątpliwościami. Pech chciał że trafiam raczej na takich, którzy po pierwszym semestrze mienią się nowym Freudem.
    Artykuł super – biorę się za oglądanie serialu. Do tej pory nie zwracałam na niego uwagi, najwyraźniej był to błąd :)

    • Dziękuję za miłe słowa! A serial bardzo polecam :)

  • Najpierw był „Mentalista”, potem „Lie to me” – obydwa z podtekstem kryminalnym, jednak z niezwykle intrygującym przebiegiem. Oba połknęliśmy „na raz” jakieś 3 lata temu. Świetna analiza! :)

    • Mentalisty jeszcze nie oglądałam… ale zamierzam nadrobić :)