Czy lunatyk może zabić?

Lunatykowanie

Z czym kojarzą wam się lunatycy? Niemrawy chód i wyciągnięte przed siebie ręce, niczym zombie z The Walking Dead? :) Takich przerażająco wyglądających lunatyków odnaleźć możemy prawdopodobnie jedynie w filmach, chociaż dzisiejszy artykuł skupia się na realnych osobach cierpiących na lunatyzm, przy których zombie wypadają bardzo blado.

CZYM JEST LUNATYZM?

LUNATYZM (SOMNAMBULIZM) – epizod poruszania się lub chodzenia występujący w fazie snu głębokiego.

Lunatyzm najczęściej zaobserwować można u dzieci, które często wyrastają z niego w okresie dojrzewania. W takim przypadku somnambulizm nie jest uznawany za chorobę. Dopiero jego występowanie w dorosłym życiu, traktowane jest jako zaburzenie snu fazy 4. Występuje u około 20% populacji.

Wspomniałam, że lunatycy nie wyglądają jak chodzące zombie, jednak prawdą jest, że w trakcie lunatykowania mogą wykonywać bardzo wiele różnych czynności, o których zwykle następnego dnia nie pamiętają. Są lunatycy zupełnie niegroźni – mogą wstać, udać się do kuchni, zajrzeć do lodówki i wrócić do łóżka, ale jak podaje dr Lawrence Martin, są też tacy, którzy potrafią nawet zabić. Jak wynika z danych zebranych przez doktora, co najmniej 20 zabójstw dokonanych zostało przez somnambulików.

night-television-tv-theme-machines

MORDERSTWO WE ŚNIE

#1 STEVEN STEINBERG w 1981 roku został oskarżony o zamordowanie swojej żony, Eleny, nożem kuchennym. Została dźgnięta 26 razy. Steven twierdził, że nie był wtedy świadomy i zrobił to w trakcie lunatykowania. Ława przysięgłych uznała go za niewinnego z powodu czasowej niepoczytalności.

#2 KENNETH PARKS, 23-latek mieszkający w Toronto wraz z żoną i córką, cierpiał na ciężką bezsenność, głównie spowodowaną długami hazardowymi i brakiem pracy. Wczesnym rankiem 23 maja 1987 roku wsiadł do samochodu i przejechał 23 kilometry do domu swoich teściów. Zaatakował nożem ojca swojej żony, a teściową zamordował. Następnie pojechał na policję i powiedział „Wydaje mi się, że kogoś zabiłem”.

Ponieważ Kenneth Parks nie pamiętał nic z całego zdarzenia, nie miał żadnego motywu i zdarzyło mu się w przeszłości lunatykować, psychiatrzy oraz biegli w dziedzinie snu, ogłosili, że mężczyzna nie był świadomy swoich czynów w momencie popełnienia zbrodni. Z tego powodu uznany został za niewinnego.

#3 W 1997 roku SCOTT FALATER, 43-letni mężczyzna, został oskarżony o zabójstwo swojej żony. Na policję zadzwonił sąsiad, który zauważył go w momencie, gdy trzymał głowę żony pod wodą. Wezwani na miejsce policjanci zastali basen pełen krwi i ciało kobiety z 44 ranami od noża. Falater, podobnie jak Steinberg, nie pamiętał co się stało i również przekonywał, że popełnił zbrodnię we śnie. Biegli uznali jego wersję za wiarygodną, oskarżyciel jednak dowodził, że Falater mógł mieć motyw, a mianowicie problemy małżeńskie. To co ostatecznie przekonało ławę przysięgłych, to świadek, który zeznał, że 3 tygodnie przed zabójstwem, Falater rozmawiał o wyżej opisanej sprawie Kennetha Parksa i jego uniewinnieniu. Scott Falater został uznany za winnego zabójstwa z premedytacją i skazany na dożywocie.

#4 Dosyć niedawno, bo w 2008 roku BRIAN THOMAS z Wielkiej Brytanii, również zabił swoją żonę. Przyśniło mu się, że do ich kampera próbuje wtargnąć włamywacz. Ponieważ zdarzały mu się w przeszłości epizody lunatykowania i wykazano, że cierpiał też na lęki nocne, ława przysięgłych była po jego stronie. Na jego korzyść przemawiał też fakt, że był oddanym ojcem i mężem, a z żoną zazwyczaj sypiał w osobnych łóżkach. To wszystko doprowadziło do jego uniewinnienia z powodu czasowej niepoczytalności.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Lunatyzm powinien być traktowany jako dopuszczalna linia obrony? Czy według Was można tłumaczyć nim zabójstwo?

Kamila Bondos

 

Przeczytaj koniecznie
  • Teraz będę mieć stracha śpiąc z moim chłopakiem :)

  • Ciekawe! Jak byłam młodsza to chciałam byc lunatykiem, ale niestety nigdy mi się coś takiego nie przytrafiło. Choć, jak teraz czytam o tych przypadkach, to się jednak cieszę!

  • Delikatny temat i to chyba bardziej do rozważań dla psychiatrów. Ale skoro ja się nie znam to się wypowiem ;) Opisane przez Ciebie przypadki zabójstw. Te historie, w których panowie zadają po kilkadziesiąt ciosów i się nie budzą… Trudno w to uwierzyć. 26 ciosów tego nie robi się ot tak sobie, w kilka sekund.

    • Był też przypadek Kanadyjczyka, który zabił swoją żonę, ukrył jej zwłoki i twierdził, że obudził się dopiero na granicy z Meksykiem ;) Nie trudno się domyślić, że mu nie uwierzyli :)

  • Kurcze, mój brat w dzieciństwie mocno lunatykował – pamiętam, że mama nigdy nie pozwalała nam otwierać na noc okna w pokoju, żeby nie wypadł :P