Co kieruje terrorystami?

J9XA2GEVFN

Czy istnieje osobowość terrorystyczna? Czy każdy może zostać terrorystą? Co kieruje terrorystami-samobójcami? W świetle ostatnich dramatycznych wydarzeń, trudno zrozumieć, co jest w stanie motywować ludzi do tak okrutnych czynów. Co do tego doprowadza? Kim są terroryści i czy są zatem socjopatami?

Czym jest terroryzm według Słownika PWN

terroryzm [łac.], różnie umotywowane, najczęściej ideologicznie, planowane i zorganizowane działania pojedynczych osób lub grup, podejmowane z naruszeniem istniejącego prawa w celu wymuszenia od władz państwowych i społeczeństwa określonych zachowań i świadczeń, często naruszające dobra osób postronnych; działania te są realizowane z całą bezwzględnością, za pomocą różnych środków (nacisk psychiczny, przemoc fizyczna, użycie broni i ładunków wybuchowych), w warunkach specjalnie nadanego im rozgłosu i celowo wytworzonego w społeczeństwie lęku.

Jak podaje powyższa definicja, najważniejszym psychologicznym składnikiem zjawiska terroryzmu jest strach. Rzeczywisty zamach lub jedynie jego groźba ma przede wszystkim powodować panikę u społeczeństwa. Ma wywołać obawę wśród ludzi, że to właśnie ktoś z nich może być potencjalną ofiarą aktu terrorystycznego. To groza na globalną skalę jest głównym celem terroryzmu. Ale jaki człowiek potrafi bez skrupułów zabijać i z premedytacją powodować lęk u niewinnych osób?

MOTYWY ZAMACHOWCÓW

Człowiek nie rodzi się terrorystą. Istnieje bardzo wiele czynników, które wpływają na jego przemianę. Przyczyną mogą być na przykład motywy religijne, przekonanie, że istnieje tylko jedna droga rozwiązania problemu – poprzez przemoc, naśladownictwo grupy, czy zemsta. A może to być wszystko naraz. Przyczyn jest bardzo wiele i nie sposób wymienić tutaj wszystkich. Jednak jednym z najistotniejszych czynników, które zmieniają porządnych ludzi w terrorystów jest środowisko społeczne.

TOŻSAMOŚĆ GRUPOWA

Nienawiść i gotowość do zabijania nie musi wynikać z indywidualnych motywów. Bardzo istotna jest silna identyfikacja z grupą, która zwykle posiada poczucie krzywdy i odczuwa frustrację z powodu braku jakichś potrzeb, czy ograniczonych praw. Pojawia się też bezsilność w zaspokojeniu znaczących potrzeb, która wzmaga istniejący już gniew. W konsekwencji wyodrębnia się tutaj wyraźny podział na grupę własną i grupę obcą. „My jesteśmy tymi pokrzywdzonymi”, „Oni są za to odpowiedzialni”. Terroryści, którzy na tę frustrację reagują w sposób agresywny, są zatem przekonani, że działają w dobrym celu, w imieniu własnej grupy, dla której skłonni są poświęcić życie. Staje się ona dla nich nadrzędną wartością, dla której gotowi są pogwałcić prawa innych ludzi. Według nich, inni są wrogami, odpowiedzialnymi za przysparzanie cierpień ich grupie.

WPŁYW SPOŁECZNY

Nie ma znaczenia, czy społeczeństwo rzeczywiście ogranicza ich prawa – ważne jest, że członkowie organizacji terrorystycznej mają właśnie takie przekonania. Łączy ich odmienna interpretacja rzeczywistości, ideologiczne tło i wspólny cel. Oczywiście obecne są tutaj metody wywierania wpływu na grupę. Nie bez znaczenia jest na przykład rola i wpływ autorytetu czy długotrwały proces wzbudzania uprzedzeń. Całe pojmowanie świata jest zafałszowane, lecz nie w rozumieniu terrorystów. Przedstawiciele organizacji dokładnie znają psychologiczne mechanizmy wywierania wpływu i mają wiedzę na temat podatności na takie działania. Dopóki terroryści mają poparcie wśród osób, z którymi są silnie związani, przekonani są o słuszności swoich czynów.

CZY ISTNIEJE OSOBOWOŚĆ TERRORYSTYCZNA?

Oprócz czynników zewnętrznych, które wpływają na przemianę, występują też motywy wewnętrzne. Odpowiadając na jedno z pytań ze wstępu artykułu, nie można mówić o osobowości terrorystycznej, ponieważ nie ma dowodów na jej istnienie. Można jedynie mówić o pewnych charakterystycznych cechach, które pomagają wyselekcjonować terrorystów ze społeczeństwa.

Z tych właśnie powodów terrorysta nie jest psychopatą.

Jak wynika z badań, działania mordercy-psychopaty i terrorysty mają zupełnie inne podłoże. Psychopata działa z indywidualnych powodów, a terrorysta w imieniu całej grupy podzielającej jakąś ideologię. U terrorysty widoczny jest o wiele szerszy kontekst. Psychopata poszukuje swoich ofiar i dokładnie je dobiera, natomiast ofiary terrorysty są zazwyczaj przypadkowe. Ważna i różnicująca jest też kwestia poczucia winy. Psychopaci nigdy nie odczuwają wyrzutów sumienia z powodu zabijania i wyrządzania komuś krzywdy. U terrorystów wygląda to inaczej, ponieważ czują się oni z góry usprawiedliwieni za wszystkie swoje czyny, żyjąc w przekonaniu, że takie okrucieństwo to jedyny sposób rozwiązania problemu i że zostali zmuszeni do podjęcia takich działań lub że po prostu jest to ich obowiązkiem. To nie jest tak, że nie mają oni poczucia winy, ale że ulega ono racjonalizacji.

JAK CZŁOWIEK STAJE SIĘ TERRORYSTĄ-SAMOBÓJCĄ

SELEKCJA

Nie każdy i nie w każdym momencie jest podatny na taką manipulację, która doprowadziłaby do przemiany w terrorystę-samobójcę. Do aktywności terrorystycznej o charakterze samobójczym wybierane są zazwyczaj osoby skrzywdzone, słabe i zagubione. Często opłakujące właśnie stratę kogoś bliskiego i odczuwające bezradność w związku z zaistaniałą sytuacją. Taki stan powoduje, że są oni o wiele bardziej ulegli, szczególnie kiedy do działania w myśl jakiejś ideologii lub religii dołączają indywidualne motywy, np. możliwość zemsty.

PRANIE MÓZGU

Ten proces polega na całkowitej zmianie poglądów i sposobu myślenia człowieka. Wpajane są mu treści polityczne i religijne, do momentu, aż uzna akt terrorystyczny za sprawiedliwe działanie. Wzbudzane są uprzedzenia i pozbawianie wszelkich obiekcji moralnych. Dąży się także do dehumanizacji.

DEHUMANIZACJA

Aby móc zabić człowieka bez żadnych skrupułów, kandydat na terrorystę musi pozbawić swoją ofiarę ludzkich cech. Człowiek przestaje być uważany za człowieka, a zaczyna być spostrzegany jako wróg, którego należy się pozbyć. Eksperyment Stanfordzki Philipa Zimbardo udowodnił, że nawet dobrzy ludzie w specyficznych warunkach są w stanie czynić zło.

„Dehumanizacja występuje wtedy, gdy pewne istoty ludzkie uważają inne istoty ludzkie za wykluczone z kategorii moralnej, jaką stanowi osoba ludzka (…) W takich warunkach staje się możliwe, by normalni, zdrowi moralnie, a zwykle nawet idealistycznie myślący ludzie dokonywali aktów destrukcyjnego okrucieństwa.” – Philip Zimbardo

Specyficzne warunki, dehumanizacja ofiar oraz przekonanie o słuszności swoich czynów może prowadzić do przemiany zdrowego psychicznie człowieka w terrorystę. Kandydaci na terrorystów przechodzą specjalne szkolenia, podczas których poddawani są manipulacji, zmieniany jest ich sposób myślenia i system wartości. Kontrolowane jest ich zachowanie oraz emocje. Silna identyfikacja z grupą własną i uznawanie dobra grupy za ważniejsze niż dobro jednostki, powoduje zastąpienie tożsamości indywidualnej tożsamością grupową. Badania wskazują, że to nie zaburzenia psychiczne są odpowiedzialne za przemianę człowieka w terrorystę lecz właśnie szereg różnych czynników zewnętrznych, manipulacja oraz odpowiedni trening.

Kamila Bondos

Przeczytaj koniecznie